Z dziećmi pod namiot w Jurę Krakowsko-Częstochowską
Jura Krakowsko-Częstochowska jak mówi sama nazwa rozciąga się między Częstochową i Krakowem. Tu leży słyna Pieskowa Skała, szlak Orlich gniazd, piękna dolina Prądnika. Kilka tysięcy kilometrów szlaków do pieszych i rowerowych wędrówek czeka na każdego. Tereny są mało zurbanizowane, wiele tu lasów, pół i wapiennych ostańców. Entuzjaści dwóch kółek mogą nocować w wielu miejscach na polach namiotowych albo wręcz na dziko. Niewiele jest w Polsce takich miejsc gdzie można znaleść swój kawałek ziemi pośród pól i lasów i rozbić obóz, nie niepokojonym przez nikogo.
Baza turystyczna rozwija się nieprzerwanie ale trzeba powiedzieć, że są to tereny raczej dziewicze i króluje to agroturystyka. Entuzjastów luksusu zadowoli pewnie niewiele miejsc. Plusem jest niewielka liczba turystów. Poza sezonem jest tu właściwie pusto. Zima to świetny okres na uprawianie narciarstwa biegowego. Nie należy jednak liczyć na wytyczone trasy.
W lecie Jura jest oblegana przez wspinaczy. W szczególności w okresie długich weekendów nie ma gdzie wściubić palca. Skalistych ostańców najlepiej szukać w rejonie między Częstochową i Zawierciem oraz pod Krakowem.
Polecam Ogrodzieniec, Podlesice, Rzędkowice. Chociaż w tych ostatnich może być za gorąco w upalne dni. Ściany dochodzą do trzydziestu metrów. Przyjeżdzają tu wyczynowcy, lecz także rodzice z rodzinami.